Angela Merkel zabrała głos po ataku w Monachium

  • sobota, Lip 23 2016
Angela Merkel Angela Merkel fot. YouTube/rząd Niemiec

Jest komentarz Angeli Merkel po ataku Niemca irańskiego pochodzenia w centrum handlowym w Monachium.

Przypomnijmy, że 18-letni Ali Sonboly zastrzelił 9 osób i ranił 21, w tym 3 ciężko.

Angela Merkel, występując w sprawie strzelaniny, przyznała:

"Taki wieczór, atak noc jest trudna do zniesienia dla każdego z nas, tym bardziej, że w ciągu kilku ostatnich dni musieliśmy przyjąć wiele strasznych wiadomości".

Wspomniała o zamachu w Nicei i ataku na pasażerów pociągu w okolicach Wuerzburga i właśnie o strzelaninie w Monachium.

- To są miejsca, w których mógł przebywać każdy z nas. Dlatego mogę zrozumieć każdego, kto dziś czuje się niepewnie, zbliżając się do grupy ludzi, kto zastanawia się czy jest bezpieczny - powiedziała.

Pochwaliła profesjonalizm policji i solidarność mieszkańców miasta otwierających drzwi przed tymi, którzy utknęli w różnych miejscach miasta w wyniku paraliżu komunikacji.

- Dowiemy się, jakie były kulisy wydarzeń w Monachium. Nie spoczniemy, dopóki nie dowiemy się precyzyjnie, w jaki sposób zradykalizował się sprawca z Wuerzburga - oświadczyła.

Niemiecka policja podkreśla, że sprawca z Monachium był "klasycznym szaleńcem bez jakiejkolwiek motywacji politycznej"

Poinformowano, że przeszukanie mieszkania 18-letniego Niemca irańskiego pochodzenia nie dostarczyło przesłanek wiążących go z tzw. Państwem Islamskim. Podano natomiast, że napastnik interesował się atakami szaleńców.

- Sprawca urodził się i wychował w Monachium. Był uczniem. Jego mieszkanie czy raczej pokój został przeszukany. Znaleziono materiały dotyczące ataków szaleńców, najwidoczniej sprawca intensywnie zajmował się tym tematem - powiedział szef policji w Monachium - Hubertus Andra.

Prokurator uzupełnił, że sprawca zbierał wycinki prasowe i książki poświęcone czynom szaleńców.

Hubertus Andra zaznaczył, że ani napastnik ani jego czyn nie jest w żaden sposób powiązany z kryzysem migracyjnym.

Z kolei przedstawiciel miejscowego Urzędu Kryminalnego Robert Heimberger powiedział, że 18-latek prawdopodobnie leczył się psychiatrycznie z powodu depresji.

Uważa się, że Sonboly dokonał ataku jako zemsty za to, że był nękany w poprzednich latach. Miał zemścić się na Turkach i osobach arabskiego pochodzenia, twierdząc, że to właśnie te grupy dręczyły go w szkole.

Przed atakiem na Facebooku podszył się pod nastolatkę i używając imienia "Selina Akim" opublikował post, w którym napisał: "przyjdźcie dziś o czwartej do McDonaldsa w olimpijskim centrum handlowym. Rozdaję wszystko, co chcecie, o ile nie jest to zbyt drogie".

Nie wiadomo, kto nabrał się na podstęp. Jeden ze znajomych ostrzegł przed autorem posta.

"To fałszywe konto Alego Sonboly'ego. Nie róbcie sobie nadziei. Ten chłopak ma problemy psychiczne i chce tylko skupić na sobie uwagę" - napisał Lukas Dore.

Wsród zabitych jest m.in. dwóch chłopców pochodzenia tureckiego i dwie dziewczyny z rodzin z Kosowa. W sumie siedem ofiar to nastolatki. Najstarsza zabita to 45-letnia matka dwojga dzieci tureckiego pochodzenia.

Śledczy są zdania, że Sonboly mógł być naśladowcą Andersa Breivika, który dokonał zamachu Norwegii w 2011 roku. Niemiec zaatakował bowiem w piątą rocznicę tamtej tragedii.

Źródło: Onet.pl, The Telegraph

Zobacz także: Były muzułmanin o swoim nawróceniu do Jezusa: to była najboleśniejsza rzecz