Pastor tłumaczy, dlaczego nie zagłosuje na Hołownię

Pastor tłumaczy, dlaczego nie zagłosuje na Hołownię

sobota, 30 maj 2020 11:54
Szymon Hołownia Szymon Hołownia fot. Szymon Hołownia Oficjalny/YouTube

Niektórzy ewangeliczni chrześcijanie mocno zaangażowali sie w promocję i wsparcie kandydatury Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich - zauważa na swoim blogu pastor Ewangelicznego Kościoła Reformowanego w Gdańsku - Paweł Bartosik.

On jednak nie zamierza na niego głosować i w kilku punktach tłumaczy dlaczego.

pawelbartosikNa początek zwraca uwagę na brak politycznego doświadczenia Hołowni. Pisze ostro, odwołując się do jego medialnej przeszłości: "dla Polski zrobił na razie tyle, że umilał milionom Polaków sobotni wieczór".

Według niego, fakt, że Hołownia jest kandydatem bezpartyjnym, wcale nie oznacza, że nie stoją za nim wielkie pieniądze i potężne poparcie ideologicznych sił z Polski i zagranicy.

"Nie bez powodu przez lata związany był z liberalną, lewicową TVN, która go wypromowała. To człowiek-słup, który będzie realizował postulaty sił, środowisk, które oczywiście "bezinteresownie" wspierają jego kampanię" - stwierdza.

Pastor zauważa, że Hołownia nie jest transparentny, bo, jak nadmienia, niezbyt jasne dla wyborców jest to, kto za nim stoi i kto go finansuje.

Duchowny krytykuje go za poparcie dla kompromisu aborcyjnego, co według niego oznacza "zwalczanie inicjatyw i głosowań zmierzających do ratowania życia nienarodzonego", a także za poparcie dla tzw. świeckiego państwa, co w praktyce ma oznaczać "oddzielenie Boga od państwa".

"Zgadza się, by Bóg był obecny w kościołach i w sercu. Pozostałą część rzeczywistości należy zamknąć przed Nim na cztery spusty, a klucz wrzucić do rzeki. Szkoła? Edukacja? Prawo? Kultura? Bogu wstęp wzbroniony!" - grzmi.

Bartosik zwraca też uwagę, że Szymon Hołownia opowiada się za legalizacją tzw. związków partnerskich, co, jak stwierdza, jest pierwszym krokiem w kierunku tzw. małżeństw homoseksualnych.

"Jest naturalnym konkurentem Roberta Biedronia i Rafała Trzaskowskiego w walce o lewicowy elektorat" - pisze.

Pastorowi nie podoba się także, że kandydat ten "niczym dobry kandydat środowisk liberalnych używa feministycznej nowomowy". Cytuje następnie słowa Hołowni, gdy mówił o "przedstawicielkach i przedstawicielach" czy "osobach nieheteronormatywnych".

Autor artykułu stwierdza wreszcie, że Hołownia ma "za słabą konstrukcję psychiczną na prezydenta" i przypomina jego słynny publiczny płacz nad Konstytucją.

Na podstawie: pbartosik.pl

REKLAMA

Ostatnio zmieniany sobota, 30 maj 2020 16:58

Reklama wideo

Please publish modules in offcanvas position.