REKLAMA

Megakościoły złe? To pokazuje, że...

  • czwartek, stycznia 04 2018
Megakościoły złe? To pokazuje, że... fot. Wikimedia

Amerykańskie megakościoły czyli kościoły liczące wiele tysięcy członków są często krytykowane przez zwolenników bardziej tradycyjnego chrześcijaństwa, a ich pastorów krytycy nazywają zwodzicielami. Tymczasem okazuje się, że przynajmniej w kwestiach obyczajowych takie kościoły trzymają się biblijnego nauczania.

Grupa Church Clarity, popierająca związki LGBT, opublikowała raport, który pokazuje, że żaden ze stu największych kościołów w USA nie prowadzi polityki aprobującej związki jednopłciowe.

Według Jonathana Merritta, publicysty i blogera, publikacja tych danych tylko doda siły i odwagi chrześcijanom podkreślającym, że afirmacja związków LGBT to równia pochyła ku liberalizmowi i śmierci kongregacji.

Z kolei Mark Tooley, szef Instytutu Religii i Demokracji (IRD), zauważył, że to właśnie konserwatywne megakościoły wzrastają liczebnie, podczas gdy liberalne wspólnoty, które aprobują homoseksualne związki, nie.

"W Ameryce są tysiące kościołów z liberalnym duchowieństwem. Mogłyby przekształcić się w megakościoły, gdyby ich przesłanie przemawiało do ludzi. Ale tak się nie dzieje" - zauważa.

Przyznał, że choć tłumy w kościołach nie muszą oznaczać teologicznej poprawności, to jednak śmierć kongregacji raczej nie świadczy o ich duchowym zdrowiu.

Wspomniany raport Church Clarity wskazuje także, że tylko jeden ze stu największych kościołów w USA ma za pastora kobietę.

Na podstawie: Christian Post

Zobacz także: Ponad milion odsłon tego świadectwa byłej lesbijki (WIDEO)

REKLAMA