REKLAMA

Papież Franciszek: te objawienia nie mają dużej wartości

  • niedziela, Maj 14 2017
konferencja prasowa papieża Franciszka na pokładzie samolotu konferencja prasowa papieża Franciszka na pokładzie samolotu fot. YouTube

Zwierzchnik Kościoła katolickiego szczerze o objawieniach maryjnych na pokładzie samolotu wracającego z Fatimy.

Papież Franciszek wziął tam udział w obchodach stulecia miejscowych objawień maryjnych i kanonizował dwóch pastuszków, którym miała się objawić Matka Boska.

Podczas rozmowy z dziennikarzami odniósł się do innych objawień maryjnych - w Medjugorje.

Zapytany stwierdził, że pierwsze objawienia, które miały tam miejsce ponad 30 lat temu, "zasługują na dalsze zbadanie".

Wyraził jednak wątpliwość co do dalszych wizji, opierając się na raporcie specjalnej komisji powołanej jeszcze przez Benedykta XVI w 2010 roku.

- Osobiście jestem bardziej podejrzliwy. Wolę Madonnę jako matkę, naszą matkę, a nie kobietę, która jest kierowniczką urzędu i codziennie przysyła wiadomość o pewnej godzinie. To nie jest matka Jezusa. I te domniemane objawienia nie mają dużej wartości - oświadczył.

Podkreślił, że jest to jego "osobista opinia".

Wskazał jednak, że mówienie "przyjdźcie jutro o tej godzinie, a wygłoszę przesłanie" nie jest w stylu Madonny.

Według niego, rozróżnienie między tymi, a pierwszymi objawieniami w Medjugorje jest kluczowe.

Objawienia w tej bośniackiej miejscowości rozpoczęły się 24 czerwca 1981 roku, gdy sześcioro dzieci powiedziało, że miało wizje Maryi.

Jak mówiły, przekazała ona przesłanie pokoju dla świata, wezwanie do nawrócenia, modlitwy i postu, a także informacje o wydarzeniach, które miały się spełnić w przyszłości.

Objawienia miały być kontynuowane w kolejnych trzech dniach, ale jak zwraca uwagę biskup bośniackiej diecezji Mostar-Duvno, Ratko Peric, istota ta "potem zmieniła zdanie i nadal się objawia".

W marcu biskup wyraził także wątpliwości co do jej zachowania.

"Śmieje się w dziwny sposób. W odpowiedzi na pewne pytania znika, a potem wraca. Posłuchała też "widzących" i duszpasterza, który sprawił, by zeszła ze wzgórza do kościoła nawet wbrew jej woli. Nie jest pewna, jak długo będzie się objawiać. Pozwala niektórym z obecnych, by wchodzili na jej suknię leżącą na ziemi, by dotykali jej ubioru i ciała. To nie jest Maria z Ewangelii" - powiedział.

Pozostaje pytanie - jeżeli nie Maria, to kto objawił się w Medjugorje?

Na podstawie: Catholic News Agency, CatholicNews.com

Zobacz także: Włochy: kościelna procesja z wężami w hołdzie św. Dominikowi (WIDEO)

 

Etykiety

Telewizja

Bądź z nami na Facebooku