Jest o nich głośno. Tymczasem partia Razem ma radykalny postulat. Wiedziałeś o tym?

Jest o nich głośno. Tymczasem partia Razem ma radykalny postulat. Wiedziałeś o tym?

piątek, 23 październik 2015 13:54
Jest o nich głośno. Tymczasem partia Razem ma radykalny postulat. Wiedziałeś o tym?

Adrian Zandberg wzbudził wielkie zainteresowanie mediów. Teraz Katarzyna Paprota, członkini partii Razem i kandydatka do sejmu przyznaje, z jakim postulatem to ugrupowanie idzie do parlamentu.

Opublikowana przez Razem Karta Praw LGBT zakłada równość małżeństw, w tym... jednopłciowych. Domaga się w związku z tym, by miały one prawo do adopcji dzieci.

W wywiadzie dla "Krytyki politycznej" Paprota stwierdza, że sprzeciw społeczeństwa wobec takich rozwiązań jest jedynie efektem "lęku przed nieznanym", a nie rzeczywistego "braku tolerancji".

- W momencie, w którym zaczynamy sobie uświadamiać, że wśród naszych znajomych nie brakuje osób nieheteronormatywnych, łatwiej pogodzić się z komunikatem, że wszystkim nam powinny przysługiwać takie same prawa - podkreśla.

Według niej, należy "przekonać najbardziej opornych" poprzez "przypominanie", że ich "sąsiedzi, krewni, przyjaciele i dzieci przyjaciół mogą nie być hetero".

Paprota jest zdania, że do sejmu zmierza już "zmiana" odnośnie związków partnerskich.

- Partie stawiają na nowe, młode twarze, dla których sprawy takie jak równouprawnienie są czymś oczywistym - wskazuje.

I przyznaje, że jeśli "nie będzie innego wyjścia i sensownej rozmowy o małżeństwach jednopłciowych", to partia Razem poprze przynajmniej ustawę o związkach.

- Jednak zamiast o półśrodkach wolelibyśmy mówić o równouprawnieniu rodzin - zaznacza.

Paprota podkreśla, że choć partia Razem jest skoncentrowana na ekonomii, to wybierając lewicę, wyborca "akceptuje ją wraz z całym pakietem".

Kandydatka jest też zdania, że zapis definiujący w konstytucji rodzinę jako związek kobiety i mężczyzny... wcale jej nie definiuje. Powołuje się przy tym na opinię prof. Ewy Łętowskiej.

- Ten zapis nie definiuje rodziny jako związku kobiety i mężczyzny, lecz określa, że rodzina tworzona przez kobietę i mężczyznę znajduje się pod ochroną państwa. Zapis ten ani nie wyklucza innych rodzin niż heteroseksualne, ani też państwowej ochrony i dla nich - uważa Paprota.   To nie koniec radykalnych postulatów partii Razem.

Jak przyznaje Paprota, ugrupowanie to opowiada się również za całkowitym zniesieniem klauzuli sumienia.

Sprzeciwiając się finansowaniu religii ze środków publicznych, partia ma także plany dotyczące "edukacji antydyskryminacyjnej i antyprzemocowej i seksualnej".

Zobacz także: Adrian Zandberg wygrał debatę? Polski pastor zabrał głos

Źródło: Krytyka Polityczna

Ostatnio zmieniany sobota, 24 październik 2015 07:00
Napisz tu...
znakow zostalo.
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Skomentuj jako pierwszy.

Ostatnie komentarze

@SteccccNie, nie rozpętali dwóch wojen światowych, od dziesiątek lat pali się ludzi w piecach krematoryjnych - praktycznie na każdym zamieszkałym kontynencie, i co?
Jakoś nie widać, ażeby chronił chrześcijan w Palestynie - zamiast tego chroni i wspiera ludobójstwo
jeba ć protestanckie ścierwa i tyle w temacie
UWAŻAJCIE NA TEGO ZWODZICIELA i wszystkich tych, któzry go wspierają, propagują i kryją !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   https://www.youtube.com/watch?v=FyoR5HQjI6w
Na temat fałszywych proroków, głosicieli, tele ewangelistów i wszelkiej maści oszustów polecam wieści z USA gdzie od lat dzieją się różne patologiczne sytuacje coraz częściej ...
@zlasek1@wp.plPolecam ci przeczytać fragment z Ew. wg św. Łukasza rozdział 16. od wersetów 19 do 31 (Bogacz i ubogi Łazarz). Szczególnie werset 26 wyjaśni ci ...
Moja żona która zmarła 18 lat temu ukazuje mi się od czasu do czasu we śnie. Np. puka i wchodzi do mieszkania a ja ją chcę ...
I bardzo dobrze, że wzięli a cel!!!!!!!!!! A teraz do tych, którzy wciąż ślepo wierzą tym typom wymienionym w powyższym artykule, do tych którzy do komentarzy mówiących ...

tuwszystkiekomentarze1

Please publish modules in offcanvas position.