Ewangelizując mówisz, że Bóg ma wspaniały plan dla czyjegoś życia? Sprawdź czy robisz dobrze

Ewangelizując mówisz, że Bóg ma wspaniały plan dla czyjegoś życia? Sprawdź czy robisz dobrze

piątek, 17 kwiecień 2015 14:19
Ewangelizując mówisz, że Bóg ma wspaniały plan dla czyjegoś życia? Sprawdź czy robisz dobrze fot. wordpress.com

Bóg ma wspaniały plan dla twojego życia - często słychać te słowa podczas ewangelizacji. Ale czy są to słowa właściwe?

Shane Idleman, autor książek, a także założyciel i pastor kościoła Westside Christian Fellowship w Lancaster w Kalifornii, przypomina w tym kontekście werset:

"To powiedziałem wam, abyście we mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat." (J. 16,33).

Shane IdlemanIdleman zwraca również uwagę na słowa popularnego ewangelisty Raya Comforta: "kaznodzieja obiecuje życie usłane różami tym, którzy przyjdą do Chrystusa. Tymczasem ci, którzy są w Chrystusie, ewidentnie siedzą na bolesnym łożu usłanym cierniami".

Według pastora, właśnie to może wyjaśniać, dlaczego spory odsetek osób wychowanych w chrześcijańskich domach zostawia wiarę, a wiele innych nie jest jej świadkami.

Jest także duża liczba "fałszywych nawróceń", ponieważ ludzie podejmują decyzję, by iść za Chrystusem, oczekując "wspaniałego życia".

"Zmieniliśmy zbawienie w łatwą drogę, zamiast drogę wąską. Zrobiliśmy z Jezusa kamerdynera zamiast Króla. Chcemy, by krzyż był lekki, droga łatwa, a ciężary podniesione" - pisze Idleman.

Zauważa, że "wielu obiecuje wiarę bezproblemową", podczas gdy zmagamy się z "nadmiarem problemów" każdego tygodnia.

Zdaniem autora, nierealistyczne oczekiwania mogą prowadzić do depresji czy rozpaczy.

"Jak pogodzimy ideę wspaniałego życia z dużą grupą chrześcijan, która niedawno została zmasakrowana w Afryce? Co powiesz chrześcijańskiej rodzinie, która traci oboje dzieci albo rodzicom, którzy dowiadują się, że ich 3-letnie dziecko ma białaczkę? A co z uczniami Jezusa, którzy zostali męczennikami? - pyta.

I wskazuje na klucz.

Jak zaznacza, "nasza relacja z Bogiem nie zależy od modlitw bez odpowiedzi, prób, trudności i prześladowań, a tego, kim On jest. On jest naszym fundamentem pośród burzy. Jest naszym pokojem pośród lęku. Naszym pocieszeniem pośród niepokoju".

Czym jest więc ewangelia?

Idleman określa ją jako "przesłanie nadziei i odkupienia", które "oferuje Bożą łaskę w naszych próbach, a także pokój, który wykracza poza wszelki rozum.".

"Nigdy nie znajdziemy wewnętrznego pokoju, dopóki nie będziemy go mieli z Bogiem" - stwierdza.

I dodaje, że dla chrześcijanina liczy się nie brak burzy, a głęboki wewnętrzny pokój pośród niej.

Idleman wskazuje, że czas próby nie ma nas złamać, a zbudować, bo jedynym sposobem, by rozwinąć takie cechy jak "miłość, radość, pokój, pokora i cierpliwość" jest konfrontacja z sytuacjami, które ich wymagają.

Jak zauważa, Bóg błogosławi swój lud i powinniśmy się cieszyć z Jego błogosławieństw. Jednak "wspaniałe", wygodne życie nie zawsze jest błogosławieństwem.

Czy Shane Idleman ma słuszność?

Czytaj także: Obawiasz się mówić o Jezusie w swoim środowisku? Przeczytaj ten artykuł

Źródło: Charisma News

 

Please publish modules in offcanvas position.