Joyce Meyer przyznaje się do błędu

Joyce Meyer przyznaje się do błędu

niedziela, 13 styczeń 2019 14:12
Joyce Meyer Joyce Meyer fot. YouTube/Joyce Meyer

Popularna amerykańska głosząca Joyce Meyer przyznała, że zmieniło się jej podejście do kwestii wiary i sukcesu.

Jak przyznała, wcześniej, gdy coś złego przytrafiało się chrześcijanom, myślała, że wynikało to z tego, że zabrakło im wiary.

- Cieszę się z tego, czego nauczyłam się o powodzeniu, ale to straciło równowagę. Cieszę się z tego, czego nauczyłam się o wierze, ale to straciło równowagę. Za każdym razem, gdy ktoś miał problem w swoim życiu, myślałam, że nie miał wystarczająco dużo wiary. Jeśli zachorował, myślałam, że nie miał wystarczająco dużo wiary. To nie jest właściwe. Biblia nie gwarantuje nam, że nigdy nie będziemy mieć problemów. Bez względu na to, ile wiary masz, nie unikniesz problemów w swoim życiu. Jezus powiedział: "Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat" - powiedziała.

Teraz głosi tak:

"Bóg daje ci wiarę, której potrzebujesz, by jej używać i ją wyswobadzać w swoim życiu. To potężna siła, ale nie jest automatyczna. Pokładamy w Bogu zaufanie, pokładamy wiarę".

Poniżej wideo z tą jej wypowiedzią.

Meyer, której kazania są emitowane przez telewizje na całym świecie, nieraz zarzucano głoszenie tzw. "ewangelii sukcesu".

Ona jednak nie zgadza się z tymi oskarżeniami.

Jak powiedziała przed dwoma laty, bycie bogatym nie oznacza, że wszyscy muszą być multimilionerami.

- To oznacza, żebyś miał zaspokojone swoje potrzeby, a poza tym coś więcej, byś mógł dawać innym i im pomagać. Wierzę, że Bóg chce, byśmy byli błogosławieni, ale sądzę, że chce, byśmy mieli powodzenie w konkretym celu - stwierdziła.

Meyer sprzeciwiła się egocentrycznemu podejściu do tej kwestii.

- On chce, byśmy byli wyposażeni, żeby pomagać innym ludzio. Ale wiesz co? Jeśli nie chcesz nic mieć, to ja nie mam nic przeciwko. Po co o to walczyć? - zapytała.

Przypomniała słowa z 3. Listu Jana 1,2: "Umiłowany! Modlę się, o to, aby ci się we wszystkim dobrze powodziło i abyś był zdrów tak, jak dobrze się ma dusza twoja".

Jak zauważyła, w tym fragmencie znajduje się przesłanie, że Bóg chce byśmy wzrastali duchowo i to jest dla niego ważniejsze niż wszystko inne, ale gdy "dojrzewasz i jesteś w stanie posłużyć się błogosławieństwami", to Bóg chce, byś je miał".

Please publish modules in offcanvas position.