REKLAMA

Czipowanie pracowników w kolejnym kraju. "To będzie standard"

  • wtorek, lipca 25 2017
mikroczip RFID mikroczip RFID fot. Real News Right Now

O wszczepianiu mikroczipów coraz głośniej. Ta firma zacznie czipować swoich pracowników. Sami zresztą się zapisują. Na świecie to kolejne takie przedsiębiorstwo, ale pierwsze w Stanach Zjednoczonych.

Firma Three Square Market handlująca maszynami do sprzedaży przekąsek i napojów oferuje zatrudnionym przez siebie osobom bezpłatne wszczepianie podskórnych mikroczipów RFID między kciukiem i palcem wskazującym.

Sam czip jest wart 300 dolarów. Przez przyłożenie ręki z tym urządzeniem do czytników w biurach tego przedsiębiorstwa jego pracownicy będą mogli otwierać drzwi, logować się do komputerów czy kupować jedzenie.

50 spośród 85 pracowników głównego biura firmy już zapisało się do wszczepienia czipa.

Firmę Three Square Market zainspirowała praktyka stosowana w Szwecji. Tam czipy posiada już około 2 tys. osób. To nie tylko pracownicy firm, ale i na przykład pasażerowie pociągów linii kolejowych SJ. Dla nich urządzenie zaczęło pełnić rolę biletu.

Three Square Market uspokaja, że podskórny czip nie może być śledzony za pomocą GPS.

- To to samo, co czip w karcie kredytowej - tłumaczy wiceszef ds. rozwoju międzynarodowego Three Square Market - Tony Danna.

Wskazuje, że użytkowanie czipu daje wygodę. Danna liczy, że ostatecznie zastąpi on wszystko, co można mieć w portfelu - od karty kredytowej po dowód osobisty.

Według niego, czip można nie tylko łatwo sobie wszczepić, ale i wyjąć.

- Włożenie i wyjęcie go zajmuje około dwóch sekund. Włożenie odbywa się za pomocą strzykawki. Wyjęcie jest niczym usunięcie odłamka - wyjaśnia.

Szef Three Square Market, Todd Westby, na swoim blogu przewiduje:

"W końcu ta technologia stanie się standardem i będzie pozwalała na używanie jej jako paszportu, środka do korzystania z transportu, zakupów itd.".

Pierwsi pracownicy w firmie przyjmą implanty 1 sierpnia.

Szwecja i USA to nie jedyne kraje, gdzie podskórne mikroczipy są testowane lub stopniowo wprowadzane do użytku. To także Belgia, Holandia czy Australia. Ostatnio o czipach mówiło się także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Niektórzy badacze biblijnych proroctw ostrzegają, że podskórne czipy mogą być opisanym w Księdze Objawienia św. Jana "znamieniem bestii", bez którego nie będzie można kupować ani sprzedawać (w Biblii Gdańskiej i Brzeskiej zamiast słowa "znamię" użyto terminu "piętno").

Fragment ten brzmi:

"I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć". (Obj. 13, 15-18).

Co ciekawe, również na filmie opublikowanym przez serwis USA Today zwrócono uwagę na ostrzeżenie ze strony chrześcijan.

"Chrześcijanie ostrzegają, że czipowanie przypomina biblijne proroctwo, zgodnie z którym ludzkość nie będzie mogła kupować albo sprzedawać bez znamienia bestii na prawej ręce" - czytamy.

Ten film można obejrzeć poniżej.

Na podstawie: BBC, CBN News

Zobacz także: Stephen Hawking wprost o rządzie światowym

REKLAMA

Etykiety
REKLAMA