Warszawa

27°C

    - Chciałem rozwalić imprezę nawiedzonym Jezuskom (WIDEO)

    - Chciałem rozwalić imprezę nawiedzonym Jezuskom (WIDEO)

    niedziela, 05 kwiecień 2015 15:14
    Andrzej Sowa Andrzej Sowa kadr programu "Po przecinku"

    Wystraszył się gestów, szczerości i otwartości, a potem... Historia Andrzeja Sowy jest niesamowita.

    20 lat temu występował w zespole Maria Nefeli uhonorowanym nagrodą publiczności podczas festiwalu w Jarocinie w 1990 roku.

    Jego życie było zdominowane przez używki i grzech. To narkotyki (m.in. heroina i grzyby halucynogenne), marihuana, alkohol, papierosy. Interesował się wróżbiarstwem, energoterapią, wahadełkami. Uczestniczył w seansach spirytystycznych. Dziś zdaje sobie sprawę z tego, że był pod wpływem demonicznym. Był w sytuacji, w której nikt nie chciałby się znaleźć.

    - Gdy ludzie spotykali mnie na ulicy, przechodzili na drugą stronę. Przy wzroście 182 centymetry ważyłem 50 kilogramów. Ropowice, zrosty, smród, wszawica. Byłem takim chodzącym, żywym trupem - mówi w programie "Po przecinku" w TVP Info.

    W pewnym momencie spotkał jednak koleżankę. Pomogła mu i zaproponowała udział w "imprezie".

    - Wtedy wydawało mi się, że znalazłem się niechcący na rekolekcjach charyzmatycznych - tłumaczy Andrzej "Kogut" Sowa.

    Zaskoczyła go bezwarunkowa akceptacja, z jaką został przyjęty.

    – Na początku chciałem rozwalić imprezę nawiedzonym Jezuskom - tłumaczy.

    Co było dalej?

    Dowiesz się oglądając program "Po przecinku" z jego udziałem. Tę niezwykłą rozmowę zobaczysz TUTAJ

    Źródło: opoka.org.pl, tvp.info

    Ostatnio zmieniany poniedziałek, 06 kwiecień 2015 13:23

    Dodaj komentarz

    Please publish modules in offcanvas position.