Warszawa

4°C

    Wielka Brytania: mówili o Bogu na ulicy. Nagle podszedł policjant i... (WIDEO)

    Wielka Brytania: mówili o Bogu na ulicy. Nagle podszedł policjant i... (WIDEO)

    piątek, 08 lipiec 2016 09:43
    aresztowanie podczas głoszenia w Bristol aresztowanie podczas głoszenia w Bristol fot. swns.com/YouTube

    Czterech ulicznych kaznodziejów głosiło przed centrum handlowym w mieście Bristol w Wielkiej Brytanii. Doszło do ostrej dyskusji. W pewnym momencie podszedł policjant...

    Kaznodzieje głosili o potrzebie posłuszeństwa Bogu i Jego przykazaniom.

    - Celem ludzkości jest uwielbienie Boga i cieszenie się Nim. Trzeba być posłusznym Jemu i Jego przykazaniom. Kiedyś nienawidziłem Jego przykazań i pamiętam, co to jest. To jak uderzanie głową w mur - mówił przed miejscowym centrum handlowym mieszkaniec Bristol - Mike Overd.

    Do Overda dołączyli Amerykanie, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii, by dzielić się ewangelią.

    Przechodnie zaangażowali się w dyskusję.

    Niedługo potem do Overda podszedł policjant, który nakazał mu opuszczenie tego miejsca.

    - Powoduje Pan niepokoje. Nie jest Pan tu mile widziany - oznajmił ewangeliście funkcjonariusz.

    "Idź do domu! Idź do domu" - zaczęło krzyczeć kilka obserwujących to osób.

    Policjant ostrzegł go, że jeżeli nie przestanie głosić, to zostanie aresztowany. Ten jednak był niestrudzony.

    "Bóg tak umiłował świat, że dał Swego jednorodzonego Syna..." - mówił dalej.

    W końcu policjant złapał go za rękę i gwałtownie odciągnął przy wyraźnie złośliwych oklaskach i wiwatach zgromadzonych ludzi.

    Overd został aresztowany. Do aresztu trafiło również dwóch Amerykanów oraz inny mieszkaniec Bristol uczestniczący w ewangelizacji. Wszystko to widać na wideo poniżej.

    Amerykańska służba ewangelizacyjna Cross Encounters Ministries poinformowała, że zatrzymani "radowali się i śpiewali hymny w swoich celach".

    Według doniesień, mężczyźni zostali oskarżeni o naruszenie porządku publicznego, a następnie wypuszczeni z aresztu.

    Serwis "Bristol Post" twierdzi, powołując się na świadka, że kaznodzieje wzburzyli tłum, ponieważ głosili że "Allah nie istnieje" i że "muzułmanie będą płonąć w piekle". Mieli także ostro wypowiadać się na temat homoseksualizmu i rozwodów.

    Mike Overd już wcześniej miał problemy z powodu brytyjskiego prawa.

    W 2014 roku przemawiał na temat homoseksualizmu i islamu. Otrzymał dwa zarzuty z paragrafów dotyczących stosowania gróźb i używania obraźliwych słów, a także nękania na tle rasowym lub religijnym.

    Został uznany za winnego, a decyzję podejmował sędzia będący muzułmaninem. Wyraził on zaniepokojenie, że Overd zacytował fragment Księgi Kapłańskiej:

    "Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich." (Kpł. 20,13).

    Sędzia uznał, że Overd powinien był wybrać inny werset, który byłby "mniej obraźliwy".

    On sam twierdzi jednak, że wspomnianego fragmentu w ogóle nie użył i że został o to jedynie pomówiony.

    Złożył apelację od wyroku, która przyniosła skutek. W grudniu ubiegłego roku został uniewinniony z braku dowodów przez innego sędziego.

    Zobacz także: Rick Joyner w Proroczych Perspektywach o Brexicie

    Źródło: ChristianNews.net, Bristol Post, BBC

    Dodaj komentarz

    Please publish modules in offcanvas position.