Krytyka przyjęcia Chrystusa jako Króla i Pana Polski. - To pogaństwo

Krytyka przyjęcia Chrystusa jako Króla i Pana Polski. - To pogaństwo

piątek, 30 grudzień 2016 18:28
uroczystość przyjęcia Chrystusa jako Króla i Pana uroczystość przyjęcia Chrystusa jako Króla i Pana fot. RadioMaryja.pl

Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa jako Króla i Pana Polski spotkał się z krytyką. Jest także reakcja drugiej strony.

Andrzej Wielowieyski, działacz katolicki, na łamach "Gazety Wyborczej" dostrzega w akcie ślady pogaństwa.

"Intronizacja Jezusa jako Króla i Pana jest niczym innym, jak tylko kultywowaniem odwiecznych obyczajów pogańskich, w których różni Jowisze i Odyny wspierali ludzi, narody i państwa w walce o byt i przewagę. Czasem na odwrót – to władcom przypisywano boskość, aby dodać im chwały i umocnić władzę" - pisze w artykule "Jezus Królem, a nasze chrześcijaństwo słabnie".

Według niego, z tych "dawnych doświadczeń" rozwinął się i wciąż "pokutuje cezaropapizm", który ma "religijnie wzmacniać władzę, a jednocześnie osłabiać istotę dobrej nowiny chrystusowej".

Poprzez wspomniany Akt Przyjęcia Chrystusa jako Króla i Pana Kościół, zdaniem Wielowieyskiego, "znów oddalił się od Ewangelii".

Następnie autor krytykuje nacjonalizm jako "groźny dla Kościoła", bo "prokościelny, ale antychrystusowy".

"Intronizowanie Chrystusa jest także aktem politycznym, który kontynuuje odwieczny sojusz „ołtarza z tronem”, z którego się przecież od kilku pokoleń wyzwalamy" - pisze Wielowieyski.

Według publicysty, Kościół związany z władzą polityczną i wspierany przez nią hamuje ewangelizację i rozwój duchowy chrześcijan.

"Dla nacjonalistów i konserwatystów Kościół może być bardzo przydatny, bo spaja społecznie, ale już Chrystus jest zbędny, bo przeszkadza, bo jest „słaby”, bo idzie do prostytutek i grzeszników i jest otwarty na wszystkich, również na naszych politycznych i narodowych przeciwników" - czytamy.

Wielowieyski zauważa też, że Jezus powiedział, że Jego Królestwo nie jest z tego świata. Przestrzega przed bałwochwalstwem.

"Idea egoizmu narodowego: wynoszenie wartości narodu ponad wartość ludzi, ludzkie braterstwo, religie i sprawy ostateczne – jest znamiennym bałwochwalstwem, być może najgroźniejszą formą bałwochwalstwa" - wskazuje.

Przypomina, że w poprzednim wieku w wojnach wywołanych przez nacjonalizm zginęło ponad 100 milionów ludzi.

Artykuł Andrzeja Wielowieyskiego spotkał się z krytyką w środowisku prawicowym i katolickim.

Portal wPolityce.pl żartuje:

"We wspomnianym akcie uczestniczył Episkopat Polski. Okazuje się więc, że żaden z polskich biskupów nie miał świadomości (jaką posiadł Andrzej Wielowieyski), iż uczestniczy w pogańskich gusłach".

Przypomina, że podstawy teologiczne aktu opracowała Komisja Nauki Wiary Episkopatu Polski.

"Jeżeli Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana przypomina zjednywanie dla państw i narodów przychylności bóstw, jak robili to poganie w obrzędach ku czci Jowisza i Odyna, to jak nazwać akt ogłoszenia Najświętszej Maryi Panny Królową Polski? Czy król Jan Kazimierz nie wiedział (jak wie to Andrzej Wielowieyski), że kultywuje odwieczny obyczaj pogański, w którym Artemida lub Demeter wspierają ludy w walce o byt i przewagę? Jak mogli się tak strasznie pomylić i brnąć w te pogańskie historie (w odróżnieniu od Andrzeja Wielowieyskiego) Stefan Wyszyński i Karol Wojtyła?" - czytamy w tekście Grzegorza Górnego.

Tłumaczy on następnie, że przyjęcie Chrystusa jako Króla i Pana oznacza uznanie "nadrzędności autorytetu Boga nad autorytetem władzy ziemskiej" i przyznanie, że "każda władza musi być związana z prawem Bożym".

Zaprzecza też jakoby doszło do "sojuszu tronu z ołtarzem". Zamiast tego, zdaniem Górnego, mamy "płynący z ołtarza głos nakładający na tron konkretne ograniczenia".

Zdziwiony tezami zawartymi w artykule "GW" jest również redaktor naczelny Katolickiej Agencji Informacyjnej - Marcin Przeciszewski.

Podkreśla on, że w sanktuarium w Łagiewnikach nie doszło do "intronizacji" w znaczeniu świeckim, a był to wyraz "wiary w panowanie Chrystusa nad losami świata" i wyraz "włączenia się w misję Kościoła, która ma na celu przepowiadanie Ewangelii, także w przestrzeni publicznej oraz chęci przepojenia jej wartościami ewangelicznymi".

Zdaniem Przeciszewskiego, obecność prezydenta i kilkunastu innych polityków na uroczystości nie sprawiła, że był to akt "kościelno-polityczny", bo przybyli oni jako wierni Kościoła i nikt z nich nie zabrał głosu w jej trakcie, by uniknąć tego rodzaju interpretacji.

"Politykom, nawet najwyższej rangi, nikt nie może zabronić udziału w uroczystościach religijnych, jeśli w ten sposób chcą umocnić swoją wiarę i dać temu publiczny wyraz" - zaznaczył redaktor KAI.

Źródło: Wyborcza.pl, wPolityce.pl, ekai.pl

Zobacz także: Mocne słowa papieża: świat nienawidzi chrześcijan, bo...

Ostatnio zmieniany piątek, 30 grudzień 2016 18:50
Napisz tu...
znakow zostalo.
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Skomentuj jako pierwszy.

Ostatnie komentarze

Kto mu pozwolił wypowiadać się w imieniu "ewangelicznych chrześcijan"? Nie dość, że samozwańczy pastor, to jeszcze samozwańczo wypowiada się w imieniu tych, których nie reprezentuje. ...
@Łukasz Ooo, Widzę brata Daniela Dąbka głoszącego Słowo Boże po polsku.
Dzień dobry wszystkimDawno nie zaglądałem na ten portal Chciałbym napisać coś do wszystkich którzy tu komentują
SNP'18 Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza I, ...
@uczeń Pana JezusaA kto kasuje lub przeklina ? Nikt nikogo nie kasuje i nie przeklina.  Każdy ma prawo wyboru. Artykuł traktuje o nagłych zgonach i niepokoju dlaczego ...
niesamowite, to przy tym chyba te media i inne zapomniały, a i on sam, w tym samym czasie zdrady żony.. oraz oskarżenia o sporą niemoralność. ...

tuwszystkiekomentarze1

Please publish modules in offcanvas position.

Save
Preferencje użytkownika dotyczące plików cookies
Używamy plików cookie, by zapewnić ci jak najlepsze funkcjonowanie naszej strony internetowej. Jeśli odmówisz korzystania z tych plików, strona może nie działać tak jak powinna.
Akceptuję
Odmawiam wszystkich
Więcej
Essential
Te pliki cookies są potrzebne, by strona internetowa działała poprawnie. Nie można ich wyłączyć
chnnews.pl
Akceptuję
Funkcjonalne
Narzędzia wykorzystywane, by zapewnić Ci więcej opcji podczas przeglądania strony internetowej. W tym może zawierać się dzielenie się w mediach społecznościowych.
PHP.net
Akceptuję
Odmowa
Analityczne
Ten rodzaj cookies pozwala nam mierzyć ilość wizyt i zbierać informacje o źródłach ruchu, dzięki czemu możemy poprawić działanie naszej strony. Pomagają nam też dowiedzieć się, które strony są najbardziej popularne lub jak odwiedzający poruszają się po naszej witrynie. Jeśli zablokujesz ten rodzaj cookies nie będziemy mogli zbierać informacji o korzystaniu z witryny oraz nie będziemy w stanie monitorować jej wydajności.
addthis.com
Akceptuję
Odmowa
quantserve.com
Akceptuję
Odmowa
Reklamowe
W celu promowania niektórych usług, artykułów lub wydarzeń, możemy wykorzystywać reklamy, które wyświetlają się w innych serwisach internetowych. Ten rodzaj cookies służy do tego, aby wiadomości reklamowe były bardziej trafne oraz dostosowane do Twoich preferencji. Cookies zapobiegają też ponownemu pojawianiu się tych samych reklam. Reklamy te służą wyłącznie do informowania o prowadzonych działaniach. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej polityce prywatności.
Double Click/Google Marketing
Akceptuję
Odmowa
Casale Media
Akceptuję
Odmowa
PubMatic
Akceptuję
Odmowa
Quantserve.com
Akceptuję
Odmowa
mookie1.com
Akceptuję
Odmowa
innovid.com
Akceptuję
Odmowa
hit.gemius.pl
Akceptuję
Odmowa
Marketing
Techniki, których celem jest strategia komercyjna, a w szczególności badanie rynku.
DoubleClick/Google Marketing
Akceptuję
Odmowa
Facebook
Akceptuję
Odmowa
Nieznany
jcmGuestEmail
Akceptuję
Odmowa