Warszawa

18°C

    Stany Zjednoczone zaatakowały syryjską bazę wojskową. Reakcja Polski

    Stany Zjednoczone zaatakowały syryjską bazę wojskową. Reakcja Polski

    piątek, 07 kwiecień 2017 08:49
    pocisk wystrzelony z amerykańskiego okrętu pocisk wystrzelony z amerykańskiego okrętu kadr materiału CBS

    Pierwszy tak zdecydowany ruch Stanów Zjednoczonych w sprawie konfliktu w Syrii.

    Amerykańskie wojsko dokonało ataku na syryjską bazę lotniczą z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk. Wystrzelono je nocą z dwóch okrętów wojennych. Zginęło 5 osób, a 7 zostało rannych.

    Według Amerykanów, siły Baszara al-Asada dokonały wcześniej z tej bazy ataku chemicznego na miasto Chan Szajchun kontrolowane przez rebeliantów. W tamtym ataku zginęło 86 osób, w tym 30 dzieci.

    - Dzisiejszej nocy rozkazałem przeprowadzenie precyzyjnego ataku na bazę lotniczą w Syrii, skąd został dokonany atak z użyciem broni chemicznej. Powstrzymanie i przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu śmiercionośnej broni chemicznej leży w żywotnych interesach bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych – powiedział prezydent Donald Trump.

    Amerykańska operacja miała być "jednorazowa" i według Pentagonu została przeprowadzona tak, by zminimalizować ryzyko dla personelu syryjskiego bądź przypadkowych żołnierzy rosyjskich. Waszyngton zapewnia też, że informował o ataku sojuszników oraz Rosję.

    Ta uważa, że to nie reżim Asada jest odpowiedzialny za atak chemiczny. Według niej, wojsko syryjskie zbombardowało arsenał rebeliantów, w którym produkowano toksyczne substancje. Moskwa podejrzewa, że amerykański atak może przekreślić amerykańsko-rosyjską współpracę w sprawie Syrii.

    - To agresja wobec suwerennego państwa i naruszenie norm prawa międzynarodowego pod zmyślonym pretekstem - powiedział rzecznik prezydenta ROsji - Dmitrij Pieskow.

    Wojsko Syrii w komunikacie nazwało atak "jawnym aktem agresji", który stawia USA w jednym szeregu z Państwem Islamskim, Dżabhat Fatah al-Szam i innymi "organizacjami terrorystycznymi".

    Stanowisko rządu Polski w programie "Gość poranka" w TVP Info przedstawił rzecznik - Rafał Bochenek.

    – Polski rząd popiera działania zmierzające do zakończenia kryzysu humanitarnego na Bliskim Wschodzie. Al-Asad przekroczył pewną granicę, użył broni chemicznej wobec ludności cywilnej. Premier Beata Szydło w związku z działaniami USA w Syrii spotka się w piątek z szefami MSZ Witoldem Waszczykowskim i MON Antonim Macierewiczem – powiedział.

    Poparcie dla działań USA wyraziła Wielka Brytania, Izrael i Arabia Saudyjska.

    Krytycznie ocenił je Iran.

    Syryjska opozycyjna Koalicja Narodowa wyraziła opinię, że amerykańska operacja kładzie kres okresowi "bezkarności" i powinna być "zaledwie początkiem".

    Na podstawie: onet.pl, wp.pl, msn.com

    Zobacz także: Wiceprezydent USA Mike Pence wystąpił w wielotysięcznym kościele (WIDEO)

    REKLAMA

    Dodaj komentarz


    Please publish modules in offcanvas position.