REKLAMA

Pastor ostrzega: czyściec to niebezpieczna doktryna

  • czwartek, listopada 23 2017
Pastor ostrzega: czyściec to niebezpieczna doktryna fot. CatholicCompany.com

Dosadna opinia na temat doktryny o czyśćcu. "Niektórzy ludzie są uczeni, by radzić sobie ze swoją winą, ufając w doktrynę o "czyśćcu" - tak pisze o niej Dan Delzell.

Dan DelzellDelzell to pastor kościoła Wellspring Church w mieście Papillion w amerykańskim stanie Nebraska, publicysta portalu Christian Post.

Pisze o tej doktrynie tak:

Niestety, doktryna o czyśćcu przynosi fałszywą nadzieję, bo jest oparta nie na faktach, ale na fantazji. Katechizm Kościoła katolickiego definiuje czyściec jako "oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba".

Jest dla tych, którzy mają iść do nieba, ale "nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni". (KKK 1030).

Według Encyklopedii Katolickiej, jest to "miejsce albo stan tymczasowej kary" dla chrześcijanina po śmierci. Kara i oczyszczenie w czyśćcu ma go oczyścić z pewnych grzechów, które nadal wymagają oczyszczenia.

Jaki jest problem z tą teorią?

Problemem jest to, że nie jest ona oparta na Piśmie Świętym. W dodatku, zachęca grzeszników, by zakładali, że krew Jezusa i Jego krzyż nie są wystarczające, by uczynić wierzącego całkowicie świętym w Bożych oczach i potrzebuje on więcej oczyszczenia.

W rzeczywistości jednak każdy wierzący jest już całkowicie święty w Bożych oczach w wyniku ofiary Zbawiciela na krzyżu złożonej 2 tysiące lat temu. To całkowite oczyszczenie płynie z cudu krzyża (1 P. 2,24-25). Każdy chrześcijanin jest już "posadzony w okręgach niebieskich z Chrystusem" (Ef. 2,6).

Całkowite oczyszczenie duszy grzesznika następuje w momencie narodzenia na nowo (J. 3,6-7) w sercu człowieka przez wiarę w Chrystusa (J. 1,12 i J. 3,16).

"Jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze". (Hbr. 10,10).

Albo więc ofiara Jezusa na krzyżu ma moc, by uczynić wierzącego całkowicie świętym w Bożych oczach albo nie. Jeśli tak, to po co miałbyś być zainteresowany w rozwadnianiu biblijnej doktryny o usprawiedliwieniu przez wiarę (Gal. 2,16).

Ponieważ szatan jest "ojcem kłamstwa" (J. 8,44), mówi on niewierzącym: "jesteś wystarczająco dobry, by trafić do nieba przez swoją uczciwość i moralność". Z drugiej strony, wykorzystuje oszustwo, by oskarżać wierzących, mówiąc: "nie jesteś wystarczająco czysty!".

Diabeł liczy na to, że odwróci nasz wzrok od Jezusa i krzyża, gdzie uzyskaliśmy zbawienie "raz na zawsze" (Rz. 6,10).

Jeśli książę ciemności nie jest w stanie przekonać cię, by odrzucić krzyż, to może postarać się, byś coś do tego krzyża dodał. On wie, że jeśli chodzi o zbawienie, to "Jezus plus coś równa się nic".

Dodawanie do krzyża jest tak samo śmiertelnie groźne jak jego odrzucenie.

Nic dziwnego, że Pismo Święte ostrzega wierzących przed demonicznymi doktrynami.

"A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich" (1 Tm. 4,3).

Duch Święty z pewnością nie wynalazł doktryny o czyśćcu. On nigdy nie poprowadzi cię, byś dodał coś do krzyża w swoim pragnieniu bycia całkowicie oczyszczonym.

Rzeczywistość dla wierzącego jest taka, że "krew Jezusa Chrystusa oczyszcza nas z wszelkiego grzechu" (1 J. 1,7). Jesteśmy więc "święci, niepokalani i nienaganni" (Kol. 1,22). Tak jest niezależnie od religijnej etykietki - katolika, protestanta czy kogoś innego.

Każdy, kto nawrócił się przez wiarę w Jezusa, otrzymuje przebaczenie, zbawienie, usprawiedliwienie i odkupienie, nawiązując relację z Bogiem.

Wierzący nie potrzebują "więcej" oczyszczenia, by być świętymi w Bożych oczach. Doktryna o czyśćcu stoi w sprzeczności wobec nauki ewangelii i biblijnego przesłania łaski.

Biblia podaje nam jedyny sposób, w jaki sposób grzesznik może zostać oczyszczony przed wszechmogącym Bogiem - "jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni" (Hbr. 10,14).

Czy można powiedzieć to jaśniej?

Skupienie w Nowym Testamencie jest zawsze na karze, jaką Jezus poniósł za nasze grzechy, a nie na rzekomej karze, jaką chrześcijanin otrzymuje w "czyśćcu". Taka doktryna pozbawia krzyż Chrystusa jego chwały, ignoruje moc pojednania przez krew Zbawiciela całkowicie oczyszczającą wierzącego z grzechów.

700 lat przed ukrzyżowaniem Chrystusa Izajasz prorokował: "Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni" (Iz. 53,5). Zamiast dać nam karę, na którą zasługujemy, Bóg wziął karę na siebie, aby odkupić nas od grzechu, śmierci i diabła.

Więc dziś albo masz całkowite przebaczenie przez Chrystusa albo nie masz żadnego przebaczenia. Przebaczenie grzechów nie jest rozdawane w częściach.

Z czym więc doktryna o czyśćcu, która jest zwodniczym mitem, pozostawia osobę, która umarła, polegając na jej fałszywych obietnicach? Jeśli chodzi o życie, śmierć i wieczność, nie ma żadnych poprawek.

"A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hbr. 9,27).

1 Koryntian 3,10-15 to fragment używany do bronienia doktryny o czyśćcu:

"Według łaski Bożej, która mi jest dana, jako mądry budowniczy założyłem fundament, a inny na nim buduje. Każdy zaś niechaj baczy, jak na nim buduje. Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus. A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, z drzewa, siana, słomy, to wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień. Jeśli czyjeś dzieło, zbudowane na tym fundamencie, się ostoi, ten zapłatę odbierze; jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień."

Ci, którzy stosują ten fragment do obrony doktryny o czyśćcu, źle rozumieją jego prawdziwe znaczenie.

Ten fragment opisuje dzieło człowieka testowane pod kątem tego czy było robione w skupieniu na Zbawicielu.

To opis człowieka, który trafia do nieba, bo otrzymał dar życia wiecznego i został zbawiony. Cierpi "stratę" pewnych nagród, które przyjąłby, gdyby jego motyw był inny w służbie dla Chrystusa. Wciąż będzie cieszył się fantastycznym życiem w niebie na zawsze, ale zanim to się stanie, jego dzieła na ziemi zostaną wypróbowane przez ogień, by sprawdzić, jak wiele z nich było szlachetnych i skupionych na Chrystusie.

Ta próba jest zupełnie inna od tej w fałszywej doktrynie o czyśćcu.

Życie wieczne to darmowy dar i nie może być mierzone wysiłkami człowieka czy to w tym życiu czy w fikcyjnej rzeczywistości czyśćca.

Biblia uczy z kolei o nagrodach jako sposobie, w jaki Bóg postanowił pobłogosławić swoje dzieci za ich dzieła na ziemi. Ale jeśli nie należysz do Bożej rodziny przez wiarę w Chrystusa, to obietnica niebiańskich nagród cię nie dotyczy. To dotyczy tylko Bożych dzieci.

Apostoł Paweł napisał te słowa do wierzących, przypominając im o sposobie, w jaki dołączyli do Bożej wiecznej rodziny:

"Łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił". (Ef. 2,8-9).

Gdy dar jest przyjmowany przez wiarę, to zbawienie jest zapewnione. Nie ma potrzeby jakiegokolwiek dalszego oczyszczenia, by zostać usprawiedliwionym przed Bogiem. To tłumaczy, dlaczego teoria o czyśćcu jest tak niebezpieczna. To zgubna stworzona przez człowieka doktryna, która zaprzecza Pismu i sprzeciwia się krzyżu Chrystusa.

Nie ma nic, co człowiek może zrobić, by dodać coś do tego, czego Chrystus dokonał na krzyżu. Jakakolwiek próba dodawania do ofiary Zbawiciela jest skazana na niepowodzenie i doprowadzi taką osobę do pokładania ufności w czymś innym niż zakończone dzieło Chrystusa na krzyżu.

Gdy ludzie w Galacji byli zachęcani przez judaistów, by dodać obrzezanie jako podstawę wiecznego zbawienia, to apostoł Paweł ostrzegł ich stanowczo:

"Namawianie takie nie pochodzi od tego, który was powołuje. Trochę kwasu całe ciasto zakwasza". (Gal. 5,8-9).

W momencie, gdy starasz się dodać coś do ofiary Chrystusa na krzyżu na podstawie własnego usprawiedliwienia przed Bogiem, to stajesz na krawędzi stracenia wszystkiego.

Paweł napisał nawet: "Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski."

A zatem podstawą jest to, na czym polegasz, by być czystym w Bożych oczach. Czy ufasz wyłącznie Chrystusowi i Jego krwi przelanej na krzyżu za twoje grzechy? Czy też planujesz ponieść samemu pewną karę po tym, jak umrzesz, by zostać "oczyszczonym" do punktu pełnej doskonałości?

Jeśli tak, to bądź ostrożny, czego sobie źyczysz. Ci, którzy spodziewają się otrzymania kary za swoje grzechy, powinni zrozumieć, że jedynymi ludźmi karanymi po śmierci są ci, którzy zostaną ukarani w piekle na zawsze (Mt. 25,41).

Wiem, że nie chcesz otrzymać wiecznej kary. Więc nie igraj z diaboliczną doktryną, która przekazuje następującą koncepcję: "trochę kary po śmierci jest dobre dla duszy".

Nie wierz w to ani przez chwilę.

Spośród wszystkich gorzkich owoców tej niebezpiecznej doktryny bodaj najbardziej obraźliwym jej aspektem jest to, że stanowi ona policzek dla Zbawiciela, ponieważ dumnie ogłasza coś, co tylko krew Jezusa ma moc osiągnąć (Obj. 1,5).

Na podstawie: Christian Post

Zobacz także: "Bramy piekielne nie przemogą Kościoła". Wyjaśnienie

REKLAMA

REKLAMA