Warszawa

19°C

    Franklin Graham mocno o Kościele anglikańskim

    Franklin Graham mocno o Kościele anglikańskim

    wtorek, 14 listopad 2017 19:04
    Franklin Graham Franklin Graham fot. Wikipedia

    Jeżeli ktoś myślał, że ewangeliczni chrześcijanie nie różnią się zbytnio od anglikanów, to się grubo pomylił.

    Pokazał to właśnie znany głoszący Franklin Graham, który ostro skrytykował Kościół anglikański, jak i jego przywódcę - arcybiskupa Canterbury Justina Welby'ego.

    Krytyka dotyczyła wydania przez Kościół Anglii dokumentu, zgodnie z którym dzieci powinny mieć możliwość badania swojej tożsamości płciowej.

    "Jestem przeciwko jakiemukolwiek dręczeniu, ale dzieci muszą być uczone Bożej prawdy. Bóg "stworzył ich jako mężczyznę i kobietę" (Rdz. 5,2). Kościół Anglii nie powinien poddawać się grzesznej, destrukcyjnej, antybożej polityce środowisk LGBTQ. Powinien trwać przy Bożym Słowie" - oświadczył ewangelista.

    Wspomniany dokument dotyczy 4700 anglikańskich szkół i ma zapobiegać "dokuczaniu".

    "Na przykład, dziecko może wybrać spódniczkę baletnicy, diadem i obcasy i/lub hełm strażaka, pas z narzędziami i pelerynę superbohatera bez niczyich oczekiwań ani komentarzy" - napisano.

    Abp Welby zaakceptował te wytyczne, bo jak tłumaczył
    "musimy za wszelką cenę unikać sprowadzania godności osoby do stereotypu lub problemu", a szkoły Kościoła Anglii "oferują społeczność, w której każdy jest osobą kochaną przez Boga".

    Co więcej, Welby napisał, że "wszelkie dokuczanie, w tym homofobiczne, bifobiczne i transofobiczne powoduje głębokie szkody i prowadzi do większych zaburzeń psychicznych, krzywdzenia samego siebie, depresji i samobójstw".

    Według niego, wspomniane wytyczne pomagają szkołom w tym, by oferowały "chrześcijańskie przesłanie miłości, radości i celebracji człowieczeństwa bez wyjątków".

    Na zalecenia przychylnie zareagowały organizacje progejowskie.

    Na szczęście, media cytują także ludzi, którzy zachowali zdrowy rozsądek, jak Andreę Minichiello Williams - szefową ewangelicznej organizacji Christian Concern.

    - Te zasady są pozbawione życzliwości, miłości i współczucia. Jestem przeciwko dokuczaniu, ale Kościół wydaje te wytyczne, by prowadzić politykę sprzeczną z kościelnym nauczaniem. Zbliżamy się do punktu, w którym, jeśli nie jesteś ostrożny, to najmniejsze odchylenie od "prawidłowej" polityki Kościoła Anglii sprawi, że zostaniesz ukarany. Ci, którzy występują przeciwko dokuczaniu, sami stają się tymi, którzy dokuczają - powiedziała tabloidowi "Daily Mail".

    Na podstawie: New York Times, Facebook/Franklin Graham

    Zobacz także: Polski pastor wyjaśnia 5 "Sola" Reformacji

    REKLAMA

    Dodaj komentarz

    Please publish modules in offcanvas position.