Kard. Kazimierz Nycz: z homoseksualizmem jest trochę tak, jak było z ekumenizmem

Kard. Kazimierz Nycz: z homoseksualizmem jest trochę tak, jak było z ekumenizmem

czwartek, 30 październik 2014 12:09
kard. Kazimierz Nycz kard. Kazimierz Nycz konferencja KEP

Metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz, wypowiedział się m.in. na temat homoseksualizmu, zahaczając o ekumenizm.

W wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" arcybiskup został zapytany o swoje refleksje dotyczące zagadnień poruszonych podczas watykańskiego synodu dotyczącego spraw rodziny.

Wytłumaczył między innymi, dlaczego z końcowego dokumentu synodu wykreślono fragment "osoby homoseksualne mają przymioty i dary do zaoferowania wspólnocie chrześcijańskiej".

Według niego taki test "za bardzo otwierał furtkę do uznania związku homoseksualnego na podobieństwo związku małżeńskiego".

Zdaniem kardynała, z "homoseksualizmem jest trochę tak, jak przed Soborem było z ekumenizmem".

"Różnie mówiliśmy na temat prawosławnych i ewangelików. Różnych nieładnych słów używaliśmy. Przez Sobór przeszedł prąd akceptacji ekumenizmu i wcale nie stało się tak, jak się niektórzy obawiali, że się połączymy na zasadzie irenistycznej czyli okroimy prawdę i wyzbędziemy się tożsamości. Natomiast niewątpliwie nauczyliśmy się ze sobą być, rozmawiać i mówić o sobie inaczej".

Według kard. Nycza, poświęcony rodzinie synod pokazał, że ludzie Kościoła katolickiego, ale i świeccy "czasem nie potrafili mówić do pewnych ludzi i o pewnych ludziach językiem miłości czy podchodzić z postawą otwartości i miłosierdzia".

Arcybiskup uważa, że będzie się to zmieniać "oczywiście w granicach, które nie podważą nauczania Kościoła o małżeństwie".

Metropolita warszawski zaznacza, że "czym innym jest odniesienie do tego typu relacji (homoseksualnej, red.), a czym innym jej akceptacja moralna i prawna".

"Kościół nazywa grzechy po imieniu, ale każe kochać grzesznika" - dodaje i przypomina, że "nie można oceniać innych z pozycji własnej świętości, bo też jesteśmy grzesznikami".

"Grzech trzeba nazwać grzechem, ale widzieć dobro także w grzeszniku. Pozytywne spojrzenie ratuje przed wieloma problemami, także tymi najtrudniejszymi" - uważa kardynał Kazimierz Nycz.

Udostępnij

Źródło: Tygodnik Powszechny

 

Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 12:43
Napisz tu...
znakow zostalo.
or post as a guest
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Skomentuj jako pierwszy.

Ostatnie komentarze

Chodził do kościoła , ale się nie zaciągał, no ale jak już w końcu przyszedł, to trafił na list biskupa do wiernych. List mu nie ...
Koledzy, kazdy pseudo prorok musi miec na chleb...i to wszystko wyjasnia. Ci ludzi zeruja na niewiedzy biblijnej wierzacych. Guru to w Indiach a nie w ...
Ludzie !!!co to za prorokini?? Ja wam też powiem widząc obecną sytuację na świecie że jest możliwy wybuch wojny a żadnym prorokiem nie jestem.Przestańcie słuchać ...
@BeataJaka koronka?? To jakaś mantra,nie modlitwa.Czytajcie kochani słowa Pana Jezusa,to Was uratuje od manipulacji czarnej zarazy i ostrego obłędu.
@PłaskoziemcaWyrazy wspólczucia
Ten Krzywy niech opowie które z jego rzekomych proroctw się spełniło!!! Może prorokował np. że będa anomalie pogodowe,że miłość oziębnie,ale o tym wszystkim Biblia uczy ...

tuwszystkiekomentarze1

Please publish modules in offcanvas position.