REKLAMA
REKLAMA

Doniesienia z Bliskiego Wschodu w sprawie wszczepiania czipów. Biblijne znamię bestii?

  • czwartek, Gru 15 2016
Doniesienia z Bliskiego Wschodu w sprawie wszczepiania czipów. Biblijne znamię bestii? fot. 7days.ae

Kolejne doniesienia, które, zdaniem niektórych, mogą oznaczać, że stopniowo spełnia się biblijne proroctwo o znamieniu bestii.

"To może brzmieć jak historia science-fiction, ale niedługo będzie można płacić za towary i usługi za pomocą mikroczipu wszczepionego w dłoń" - donosi serwis 7days.ae informujący o tym, co dzieje się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Plany, o których mowa, ma podobno gigant telekomunikacyjny Etisalat.

Mikroczipy, które przedstawił, mają zawierać w sobie choćby kartę kredytową, kod PIN czy dowód osobisty. Oprócz dokonywania płatności, będzie można za ich pomocą także wyłącząć światło czy otwierać drzwi przez zbliżanie ręki do czytnika. Poza tym, mogą być używane do przechowywania danych medycznych czy namierzania osoby, która nosi czip. Wykorzystują technoloię NFC (komunikacja bliskiego pola), która jest uznawana za bezpieczniejszą od RFID (identyfikacja przez fale radiowe).

Mają być implantowane między kciukiem, a palcem wskazującym za pomocą specjalnej strzykawki.

- Dezynfekujemy skórę, a następnie oznaczamy miejsca, gdzie trzeba zrobić nakłucia - tłumaczy artysta tatuażu Hazim Naori, który przeprowadził zabieg w październiku na członku ekipy innowacyjnej Etisalat.

Tłumaczy, że nie jest to szczególnie bolesne, choć pierwszego dnia po zabiegu można czuć się trochę "niekomfortowo". Zagojenie się rany ma zajmować od jednego do dwóch tygodni.

- To nie tylko urządzenie do noszenia, ale urządzenie, której jest w tobie. Nie można go zgubić. W razie wypadku masz je przy sobie - podkreśla Naori.

Przyznaje jednak, że zanim zostanie wprowadzone do komercyjnego użytku, muszą zostać podjęte decyzje odnośnie roli, jaką będzie spełniać w społeczeństwie. Jest przekonany, że prędzej czy później to nastąpi.

- 30-40 lat temu nie było jeszcze kart bankowych, a teraz mam kartę z moimi danymi i kartą sim. Wkładam ją do maszyny, nie pokazując nikomu mojego dokumentu. W przypadku tego urządzenia mamy do czynienia z czymś podobnym, tylko że nie trzeba mieć ze sobą karty. Ma się to pod skórą i to cię weryfikuje - mówi Naori.

Rashed Majed Al Abbar, wiceszef działu innowacji w Etisalat powiedział serwisowi Gulf News, że czip jest odpowiednio zabezpieczony i niedostrzegalny. Według niego, urządzenie otrzymało już certyfikat niektórych europejskich państw.

Nie wiadomo jeszcze, jakie będą koszty wszczepiania mikroczipu. Mówi się, że łączny koszt zabiegu i czipu wyniesie to około stu dolarów.

Tego rodzaju innowacje budzą wątpliwości niektórych odnośnie prywatności.

Część biblistów i specjalistów w teologii czasów ostatecznych obawia się z kolei, że takie czipy mogą być wypełnieniem biblijnego proroctwa o "znamieniu bestii", o którym jest mowa w Księdze Objawienia św. Jana. Oto ten fragment:

"I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć". (Obj. 13,15-18).

Zobacz także: Czipowanie ludzi w Australii. Biblijne znamię bestii u progu?

Źródło: 7days.ae, Gulf News

REKLAMA