Novak Djoković: nie chciałbym być zmuszany do przyjęcia szczepionki

Novak Djoković: nie chciałbym być zmuszany do przyjęcia szczepionki

poniedziałek, 20 kwiecień 2020 16:32
Novak Djoković Novak Djoković fot. Wikimedia

Lider światowego rankinkgu tenisistów Novak Djoković oświadczył, że jest przeciwny ewentualnym przymusowym szczepieniom na nowego koronawirusa, jeśli byłby to warunek ponownego przystąpienia tenisistów do gry.

- Osobiście jestem przeciwny szczepieniu i nie chciałbym być zmuszany przez kogoś, by przyjąć szczepionkę, aby móc podróżować - cytuje Djokovića stacja ESPN.

17-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych powiedział tak podczas facebookowego chatu na żywo z udziałem serbskich sportowców.

- Co się stanie, jeśli szczepionka stanie się obowiązkowa? Będę musiał podjąć decyzję. Mam swoje przemyślenia na ten temat. Nie wiem, czy zmienią się w pewnym momencie - wyznał.

W ubiegłym miesiącu była tenisistka i była trenerka innego znanego tenisisty, Andy'ego Murraya, Francuzka Amelie Mauresmo, zatweetowała: "brak szczepionki = brak tenisa".

Zauważyła, że w imprezach tenisowych biorą udział zawodnicy, a także personel i kibice z krajów z całego świata, co może zwiększać zagrożenie zakażeniem.

Rozgrywki ATP i WTA zostały na razie zawieszone do 13 lipca.

Na razie ani władze męskiego ani kobiecego tenisa nie zasugerowały, by szczepionka była konieczna. Naukowcy sądzą, że mogłaby się pojawić po około 12 miesiącach, choć pojawiały się też doniesienia, że może to nastąpić już jesienią tego roku.

O cyfrowym certyfikacie odporności, który zaświadczałby albo o zaszczepieniu na Covid-19 albo o byciu ozdrowieńcem z tej choroby, mówił niedawno Bill Gates - zaangażowany w farmaceutykę propagator i producent szczepionek, współzałożyciel Microsoftu.

- Ostatecznie będziemy musieli mieć certyfikat dotyczący tego, kto jest ozdrowieńcem, a kto został zaszczepiony - stwierdził podczas rozmowy transmitowanej na Facebooku.

Wyjaśnił następnie powód, dla którego taki certyfikat miałby powstać. Według niego, umożliwiłoby to bezpieczne podróżowanie po świecie pomimo zagrożenia.

- Nie chcemy, by ludzie jeździli po świecie w sytuacji, gdzie niektóre kraje nie będą miały tego (koronawirusa, red.) niestety pod kontrolą. A jednocześnie nie będziemy chcieli całkowicie zablokować możliwości, by ludzie tam jeździli, wracali i poruszali się. W końcu będzie więc cyfrowy dowód odporności, który pomoże w ponownym otwarciu się świata - oświadczył.

Pojawiły się już także doniesienia, że tzw. paszporty odporności rozważane są we Włoszech czy Wielkiej Brytanii.

W Polsce minister zdrowia Łukasz Szumowski powtarza, że "będziemy żyć z tą epidemią, dopóki się wszyscy nie zaszczepimy", a także, że obowiązek noszenia maseczek pozostanie w mocy aż do czasu szczepionki.

Na podstawie: ESPN, CNN, Sport.pl

REKLAMA

 

Reklama wideo

Please publish modules in offcanvas position.