REKLAMA

Wierni protestują przeciwko "szatanowi"

  • czwartek, stycznia 11 2018
Phylax w Atenach Phylax w Atenach fot. Twitter/Nikos Tsivikis

Ponad 100 mieszkańców Aten z miejscowym księdzem na czele przemaszerowało do miejsca kontrowersyjnej figury i zażądało jej usunięcia.

Czerwony pomnik uraził tych, którzy uważają go za niechrześcijański i za symbol szatana lub jego żołnierza.

Manifestanci protestowali, trzymając greckie flagi, ikony i śpiewając hymny. A ksiądz pokropił figurę wodą święconą w celu egzorcyzmu. Ogłosił też, że wysłał list do burmistrza, domagając się likwidacji monumentu.

"Ta rzeźba to demon i żołnierz szatana. Zamiast być czczony, powinien być pogardzany jako bluźnierczy dla Trójcy Świętej. To afront dla wiary chrześcijańskiej" - napisał.

Wielu oburzyło nazwanie figury "Phylaxem" czyli strażnikiem w jęz. greckim.

Burmistrz Dionysis Hatzidakis powiedział jednak, że Phylax nie odnosi się do anioła stróża znanego z wiary.

Zainstalowany 5 grudnia pomnik był do tej pory obiektem dwóch aktów wandalizmu.

"Phylax" to dzieło prominentnego greckiego rzeźbiarza Kostisa Georgiou, który wystawia się w galeriach i muzeach na całym świecie.

On sam jest zdziwiony reakcją pełną oburzenia.

- To dzieło jest niezależne od stosunku do religijnych symboli. Ci, którzy potępiają je jako antychrześcijańskie i szatańskie, są w błędzie - oznajmił.

Zapytał też, dlaczego wierni sądzą, że czerwony jest kolorem szatana.

- Jeśli chcą go zburzyć, to niech to zrobią. Jeśli chcą spalić, niech to uczynią, tak jak kiedyś palili książki - stwierdził, uznając widocznie, że jego figura jest postępowa.

Mieszkańcy zbierają podpisy za usunięciem pomnika.

Na podstawie: Greek Reporter, Christian Post

Zobacz także: Polski pastor: figurki i obrazy służą demonom (WIDEO)

REKLAMA