Bogdan Olechnowicz polemizuje z Jerzym Przeradowskim ws. wyborów

Bogdan Olechnowicz polemizuje z Jerzym Przeradowskim ws. wyborów

piątek, 10 lipiec 2020 14:24
od lewej: Bogdan Olechnowicz, Jerzy Przeradowski od lewej: Bogdan Olechnowicz, Jerzy Przeradowski

Bogdan Olechnowicz, pastor Wspólnoty Górna Izba w Gorzowie Wielkopolskim, zamieścił wideo, w którym otwarcie polemizuje z nagraniem pastora kościoła "Jezus żyje" w Kutnie - Jerzego Przeradowskiego.

Przypomnijmy, Przeradowski oświadczył, że jest zdumiony i nie potrafi pojąć tego, jak można znaleźć "polityczne powody i względy", dla których można usprawiedliwić głosowanie za opcją "zadeklarowanego grzechu". Chodziło o Rafała Trzaskowskiego.

Zaznaczył, że przy porównywaniu kandydatów, jako chrześcijanina, nie interesują go dywagacje ekonomiczne czy polityczne, a przede wszystkim to, co "wielbi lub nie uwielbi Jezusa".

Według niego, kandydat, którym jest Rafał Trzaskowski, otwarcie przeczy prawom dekalogu, takim jak "nie cudzołóż" czy "nie zabijaj", nie przyznaje się do Boga, a raczej do panteizmu, a także patronuje wartościom LGBT.

Więcej o tym w artykule: Pastor ostrzega chrześcijan przed "splamieniem swojej duszy" oraz na tym wideo:

Bogdan Olechnowicz podkreślił, że w swoim nagraniu nie podejmuje ataku na pastora Przeradowskiego, a tego rodzaju publiczną polemikę podejmuje po raz pierwszy. Zna też pastora Jerzego osobiście i bardzo go ceni.

Pastor z Gorzowa potwierdził słowa Przeradowskiego o tym, że wśród pastorstwa w Polsce nie brakuje odmiennych poglądów od tych zaprezentowanych przez pastora z Kutna.

Według Olechnowicza, nawet większość pastorów ma inne zdanie na temat tych wyborów niż Przeradowski.

Podkreślił on jednak, że w tych wyborach wybieramy nie "świętego" prezydenta, ale prezydenta świeckiego państwa.

Za "arcyniebezpieczne" uznał to, że Polską rządzi "człowiek, który ma ambicję zostać emerytowanym zbawcą narodu".

Odwołał się tu do słów Chrystusa, który ostrzegał, że w czasach ostatecznych przyjdą ludzie podający się za Mesjaszy, za ludzi mających "wybitną misję dla narodów".

- Nie wybieramy Pana Jezusa na prezydenta Polski. Nie wybieramy ludzi moralnie pod każdym względem doskonałych - zauważył.

Według Olechnowicza, Przeradowski nieświadomie wyeksponował "pewne wartości kosztem innych" i próbował udowodnić, że są one od innych ważniejsze.

Pastor z Gorzowa oświadczył, że jego kandydatem był Szymon Hołownia, "najbliższy jego poglądom", mimo że nie z każdą jego tezą się zgadzał.

Bogdan Olechnowicza zacytował list czytelniczki, która nie była przekonana czy może głosować na Rafała Trzaskowskiego ze względu na sprzeczność jego poglądów i głoszonych wartości z wartościami biblijnymi. Chodziło o
związki osób tej samej płci czy aborcję.

Według niego, nie można stwierdzić, że Platforma Obywatelska "jest za aborcją". Zaznaczył też, że choć ludzie postrzegają jego samego za zwolennika Platformy, to on nigdy publicznie nie udzielił poparcia żadnej
partii, a jedynie stawał w obronie pewnych "rzeczy" i uważał, że "na ten moment jest to najrozsądniejsza formacja polityczna". Miało chodzić o czas, w którym premierem był Donald Tusk.

Według niego, Platformie w pewnym momencie "przyklejono gębę partii, która wprowadza tu nam jakieś straszliwe historie obyczajowe", tymczasem za czasów Tuska i Ewy Kopacz nie wprowadzono ustawy, która byłaby nie do
przyjęcia dla konserwatystów.

Autor nagrania jest zdania, że takie a nie inne opinie o Trzaskowskim są również w dużym stopniu pokłosiem tych obiegowych, zdaniem Olechnowicza niesłusznych, opinii o PO.

W dalszej części wideo Olechnowicz stwierdza, że nie wybieramy prezydenta, który podpisuje się pod wszystkimi wartościami biblijnymi. On sam nawet nie chciałby, aby tak było, ponieważ polskie społeczeństwo jest "bardzo
różnorodne".

- Nie chciałbym, aby ktoś w dobrej wierze, wierząc w pewne rzeczy, chciał je narzucać - mówi i podkreśla, że jest przeciwko przymuszaniu do moralności i jej "dekretowaniu". Jego zdaniem, to przyniesie tylko odwrotny efekt.

Pastor zaznacza, że w wyborze prezydenta ważne są nie tylko kwestie moralne, ale i kompetencje przyszłej głowy państwa.

Olechnowicz uważa, że ewangeliczni chrześcijanie powinni być "głęboko zaniepokojeni" tym, że państwo polskie "zmieszało się z instytucjonalnym Kościołem".

- Powinniśmy czuć się zagrożeni, ponieważ jesteśmy mniejszością i zapewniam was, że jeśli stalibyśmy się zagrożeniem dla największego Kościoła w tym kraju, to konglomerat polityczno-religijny zdławi życie w ewangelicznych wspólnotach bardzo szybko. Są ku temu narzędzia - stwierdził.

Olechnowicz, odnosząc się do wypowiedzi Przeradowskiego, stwierdza, że nie wie, jaka do końca jest wiara Rafała Trzaskowskiego, a stwierdzenie pastora z Kutna, że jest on "panteistą", jest "stwierdzeniem odważnym".

- Nawet jeśli nie jest wierzący, to nie uważam tego za kryterium numer 1, aby być prezydentem - deklaruje.

Jak mówi, zna wielu nienawróconych ludzi, ateistów będących "ludźmi prawego serca". Zna z kolei też ludzi, którzy wspominają często o Bogu, a jednak ich postępowanie jest zaprzeczeniem wiary.

Pastor uważa, że Andrzej Duda koncentruje się w kampanii na rodzinie po to, by uczynić z Trzaskowskiego kandydata "antyrodzinnego i w niego uderzać", a nie ze względu na troskę o rodzinę.

- Rafał Trzaskowski jest mężem jednej żony, ma dwójkę dzieci. Nawet, według biblijnych kryteriów, mógłby być biskupem, a co dopiero prezydentem kraju - mówi autor nagrania.

Odnośnie kwestii LGBT zachęcił do obejrzenia wideo "Chrześcijaństwo a LGBT" pastora Michała Włodarczyka.

Jeśli chodzi o stosunek do homoseksualizmu, Olechnowicz oświadcza, że wskazówki Słowa Bożego w tej kwestii są dla niego "zobowiązujące".

Pastor uważa, że wśród milionów chrześcijan na świecie szczególnie "wyeksponowano kwestię dwóch grzechów", które "są ścigane wszem i wobec" - aborcji i homoseksualizmu.

Zastanawia się, dlaczego te dwie rzeczy są "miernikiem czyjejś prawości", dlaczego są one ważniejsze od innych rzeczy dla wielu wierzących.

Zaznacza, że i jedno i drugie jest grzechem. Pyta jednak czy największym.

Olechnowicz mówi, że to zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych rozwinięty jest "ewangeliczny fundamentalizm, który nie ma nic wspólnego z Biblią".

Osobom, które wyjątkowo stanowczo deklarują sprzeciw wobec tych zjawisk, a nie innych grzechów, zarzuca legalizm, hipokryzję i obłudę.

- Nie cudzołóż i nie zabijaj to nie są dwa główne grzechy - stwierdza.

Olechnowicz, odnosząc się ponownie do słów Przeradowskiego, pyta, kiedy słyszał on wypowiedź Trzaskowskiego o tym, jakoby w sprawach rodziny i cudzołóstwa obowiązywała zasada "róbta, co chceta".

- Wiem, karta LGBT, jest jeden argument, jedna rzecz, coś przez co możemy uderzyć. W porządku, jak ktoś chce, proszę bardzo - ironizuje pastor z Gorzowa.

Olechnowicz jest przekonany, że Trzaskowski nie opowiada się za dowolnością aborcji, a za tzw. kompromisem aborcyjnym.

Zarzuca zestawieniu, które zaprezentował Przeradowski, niespójność z Biblią i nieuczciwość.

Pastor wspólnoty "Górna Izba" stwierdza w nagraniu, że gdyby to stosunek do aborcji i homoseksualizmu miał być wyznacznikiem prawości, to za osobę prawą można byłoby uznać Adolfa Hitlera, który aborcję postrzegał jako zbrodnię, a homoseksualistów kierował do obozów koncentracyjnych.

- Przyznam szczerze, że gdy usłyszałem Jurka, który mówił, że mieliśmy faszyzm, komunizm, a teraz homofaszyzm równa się LGBt, to już zwątpiłem - mówi.

Według niego, znaczy to, że jako chrześcijanie nie mamy dziś do końca zrozumienia czym był faszyzm i czym komunizm.

Pastor wskazuje, że Bóg za obrzydliwe uznaje również wyniosłość, pychę i kłamstwo.

- Jeśli ktoś nie widzi, że mamy dziś do czynienia z legalizacją kłamstwa albo jego systemowym używaniem, to mamy problem - zwraca uwagę.

Przypomina, że pierwsze przykazanie mówi o tym, by nie mieć obcych bogów.

- Mam pytanie Jurku do Ciebie - czym wytłumaczyć tak częste wizyty w Częstochowie? Jak się ma to do tego przykazania? I czym wytłumaczysz mi przykazanie, o którym warto by wspomnieć - nie będziesz składał fałszywego
świadectwa? Ta władza, ten prezydent, ten pan starszy, który próbuje ustawić cały 38-milionowy naród, uczynił z kłamstwa narzędzie sprawowania władzy. Telewizja publiczna jest najbardziej oszczercza z możliwych - powiedział.

Przypomniał, że diabeł jest ojcem kłamstwa.

- Pan Bóg ma najgorsze skojarzenia niestety z pychą. Dlatego że pucha sprowadza każdy inny rodzaj grzechu do naszego życia i nie aborcja, nie homoseksualizm są na szczycie tej listy - stwierdził.

Według niego, Andrzej Duda to kandydat, który "domknie system pozbawiania nas demokracji i wolności, odbierze nam wolność słowa, może w pewnym momencie wolność zgromadzeń".

Z kolei po drugiej stronie jest człowiek "pewnie głęboko niedoskonały", ale zdaniem Olechnowicza, może on zatrzymać "lawinę, która się stoczyła na nasz kraj w nieprawości, niegodziwości, pod płaszczykiem Pana Boga, świętości Kościoła".

Na koniec oświadczył, że pierwszy raz od 40 lat przeżywa kryzys wiary w ewangeliczne chrześcijaństwo w Polsce z powodu "naszej obojętności, milczenia, lenistwa intelektualnego, fałszywej często i źle definiowanej duchowości, nieumiejętności określenia tego, co ważne i w końcu z powodu tego, że tak wielu ludzi nie potrafi odróżnić tego, co jest prawe od tego, co jest niegodziwe".

- Tak wielu ludzi nie potrafi zobaczyć, kim jest Adam Strzembosz w zestawieniu ze Zbigniewem Ziobrą. To jest załamujące - oświadczył.

Na koniec podkreślił, że wolność jest największym darem, który Bóg dał człowiekowi.

- Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem. Dlatego nie zagłosuję na Andrzeja Dudę w tę niedzielę - zapowiedział, a dodał, że głos odda.

Całe nagranie pastora Olechnowicza - poniżej.

REKLAMA

Ostatnio zmieniany piątek, 10 lipiec 2020 14:46

Reklama wideo

Please publish modules in offcanvas position.