Buddyści uprzejmi i pokojowi? Celem ataku chrześcijanie!

Buddyści uprzejmi i pokojowi? Celem ataku chrześcijanie!

wtorek, 03 sierpień 2021 07:43
zdjęcie ilustracyjne zdjęcie ilustracyjne fot. Piqsels.com

Radykalni buddyści nie tylko grożą, ale i działają. W Bangladeszu w miejscowości Suandrapara doszło do dwóch ataków na chrześcijański kościół.

Niewielki kościół na południowym wschodzie kraju został dwukrotnie uszkodzony. Od tygodni buddyści grozili chrześcijanom, którzy nie zamierzali powrotnie przejść na buddyzm. Według doniesień, wielu wierzących w Chrystusa musiało opuścić swoje domy.

Ekstremiści mieli powiedzieć chrześcijanom, że zniszczą ich kościół, jeśli jego członkowie nie uczynią tego sami.

- Jeśli będziemy musieli poświęcić swoje życie, to to zrobimy. Skierowali wobec nas pogróżki, żebyśmy wrócili do naszej dawnej religii, ale nie wrócimy. Jezus Chrystus jest naszym zbawicielem. Umrzemy dla niego - powiedział asystent pastora - Tubel Chakma Poran Adetion.

Kościelny budynek został zbudowany w Suandraparze w styczniu dzięki środkom lokalnego Kościoła baptystów.

Chrześcijanie gromadzili się i modlili pomimo pogróżek i wrogości ze strony buddyjskiej większości. Ostatecznie chrześcijanie dostali tydzień na wstrzymanie wszelkich kościelnych aktywności i ponowną konwersję na buddyzm, ale odmówili.

Do ataku miejscowych buddyjskich radykałów doszło 15 lipca. Sprawcy zniszczyli kościelną bramę, krzyż i inne części kościoła - donosi serwis Asia News.

kosciolbangladeszpoataku asianews

kosciolbangladesz asianewsDrugi atak miał miejsce 22 lipca. Uszkodzeń doznała ściana, drzwi i dach.

Napastnicy zagrozili też kolejnymi konsekwencjami, jeśli chrześcijanie zgłoszą incydent na policję i przekażą informacje o nim mediom. Wierzący nie udali się na policję. Adetion podkreśla, że pragną żyć w pokoju.

- Jesteśmy mniejszością i buddyści mogą zrobić nam wszystko. Chcemy uzyskać pokój przez rozmowy z nimi - mówi.

Leor P. Sarker, sekretarz generalny Baptystycznej Wspólnoty Kościelnej w Bangdladeszu (BBCF), przyznał, że organizacja obawia się o swoich członków pozostających w zagrożeniu. Jest ich około 50.

- Żyją w strachu. Większość przebywa poza swoimi domami, chcąc zachować życie po tym, jak doszło do ataku. Modlimy się za napastników, aby zmienili swój sposób myślenia i pozwolili członkom kościoła żyć w spokoju - podkreślił.

Według organizacji Open Doors monitorującej prześladowania chrześcijan, Bangladesz znajduje się na 31. miejscu wśród państw, w których wierzący w Chrystusa są najbardziej uciskani.

W tym kraju wielu chrześcijan musi spotykać się na modlitwę potajemnie w obawie przed atakami.

Doświadczają prześladowań przede wszystkim ze strony islamskich ekstremistów, ponieważ kraj jest w większości muzułmański. W niektórych rejonach cierpią jednak również ze strony buddystów.

Populacja Bangladeszu liczy prawie 170 milionów ludzi. Mniej niż 1 procent identyfikuje się jako chrześcijanie.

Na podstawie: Christian Post/Asia News

Reklama

Reklama

Please publish modules in offcanvas position.